Weekend w Wilnie

Przed wyjazdem do tego miasta nie wiedziałem czego mogę się spodziewać. Litwa nie kojarzyła mi się praktycznie z niczym. Mało kto  z moich znajomych odwiedził to miasto.  Pewnie dlatego, że żeby dostać się do niego z południowego zachodu Polski trzeba przejechać ponad 800km. W takim zasięgu jest wiele bardziej popularnych miejsc. Moja podróż zaczęła się we Wrocławiu. Udało mi się kupić bilet do Warszawy za kilkanaście złotych. W Warszawie odebrał mnie Hubert, zrobiliśmy szybkie przegrupowanie i po godzinie 23:00 czekaliśmy w okolicach Metra Marymont na autobus do Wilna. Jako wprawieni pasażerowie Polskiego Busa, byliśmy przygotowani na bardzo wygodne fotele i dużą ilość miejsca na nogi (na pewno). Autobus który po nas podjechał był dużym zaskoczeniem. Miejsca na nogi było aż za dużo a w zagłówkach zamontowany był system multimedialny z grami filmami etc. Bilety na autobus LuxExpress z Warszawy do Wilna kosztowały około 60zł w jedną stronę. Zdecydowanie polecam. Około godziny 9 byliśmy już na miejscu.

 

DSC_0746

Szczerze, spodziewałem się wschodu. Jednak przejeżdżając przez Litwę nie zauważyłem wielu chat pokrytych strzechą oraz powozów na ulicach a raczej posprzątane ulice i zadbane kamienice. Wilno również pozytywnie zaskakuje. Po przyjeździe tradycyjnie posileni kawą z Mc’Donalds udaliśmy się na rozpoznanie. Starówka wyglądała trochę jak z bajki. Niska zabudowa pięknie komponowała się z zielonymi koronami drzew. Rozpoczęliśmy zwiedzanie.

 

vilnius-1128589_1920.jpg

Co musisz zobaczyć w Wilnie:

-Obowiązkowo trzeba przespacerować się Wileńską starówką, która jest jedną z największych w Europie. Najlepiej się zgubić.

DSC_0749

-Uzupio Respublika- dosyć nietypowe miejsce, ciężko jest mi odnaleźć jego odpowiednik w Polsce. Jest to „hipsterska” dzielnica, w której odbywa się wiele artystycznych imprez. Jest również popularnym miejscem spotkań Litewskiej młodzieży. Zaprowadziła nas do niego Kamila, Polka, która mieszka na Litwie. Dzięki niej udało nam się zobaczyć kawałek Wilna oczami „lokalsa” oraz posłuchać wiele ciekawych historii na temat miasta.

lithuania-1570343_1920

-Kościoły, kościoły, kościoły.  A w Wilnie jest ich bardzo dużo. W niektórych z nich odbywają się msze po Polsku.

 

K12A Vilnius, Old Town, St_ Anne's Church
Kościół Św. Anny

– Jest i biznes. Po przekroczeniu rzeki Wilia, która dzieli Wilno na dwie części. Znajdziemy się w dzielnicy biznesowej w której roi się od ludzi w drogich garniturach.

 

DSC_0836

JEDZENIE

Przed wyjazdem zrobiłem szybki rekonesans. Znalazłem parę „must eat” na Litwie. Podczas wyjazdu padło na cepeliny, chłodnik litewski oraz litewskie placki ziemniaczane. Kuchnia litewska jest bardzo podobna do kuchni polskiej. Jest syto i tłusto.

-Chłodnik Litewski podawany z pieczonymi ziemniakami idealnie sprawdza się podczas upałów. Koszt około 2,5 euro

imag1216.jpg

-Cepeliny, które kiedyś robiła moja babcia jedzone w Litewskim barze były prawie tak samo dobre jak te, które pamiętam z Nowej Soli. Koszt 3,95 euro

IMAG1219

W każdym miejscu w którym można było napić się piwa oprócz lokalnych, litewskich piw znajdowały się piwa belgijskie, okazało się, że jest to jeden z ulubionych trunków na Litwie.

Bardzo podoba mi się na Litwie brak sieciówek. Próżno tu szukać Starbucksa czy Costa Coffe. Zamiast tego znajdziemy dużo Litewskich kawiarni oraz restauracji Podczas całego pobytu minęliśmy tylko dwa Mc’donaldsy, których w Polsce jest na pęczki.

dsc_08761.jpg

 

Jak się okazało młodym Litwinom brakuje biało- zielonych kubków. Ja jednak zostanę przy swoim. Niestety pewnie nie da się już obrócić biegu rzeczy i globalizacja nas zje co ma swoje dobre jak i niestety negatywne skutki.

DSC_0883

Jeżeli masz kilka wolnych dni to zachęcam do odwiedzenia Wilna. To piękne miasto można zwiedzić nie wydając fortuny. Rano przemierzyć starówkę a wieczorem wypić zasłużone piwko w jednym z klimatycznych barów. Warto wspiąć się na Górę Giedymina, skąd można podziwiać panoramę stolicy.  Jest to miejsce gdzie zdecydowanie można odpocząć. Nie trzeba przeciskać się między turystami i nie jesteśmy na każdym kroku naganiani do restaruacji czy klubu nocnego, co staje się coraz bardziej uciążliwe w niektórych miastach.

 Zakładaj plecak, kupuj bilety i za około 300zł spędź kilka dni na Litwie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close